Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Sposób na chandrę i łagodne stany depresyjne

Każdy (tak sądzę) ma od czasu do czasu gorszy dzień (tydzień/miesiąc - niepotrzebne skreślić). Wiecznych optymistów pozdrawiam z nutką zawiści, bo od optymizmu zawsze dzieliły mnie lata świetlne, nastroje miewam raczej melancholijne. I choć do pesymizmu również mi daleko, to jednak depresja z nerwicą robią co mogą, bym za często nie popadała w zbyt radosny nastrój. Szczęśliwie istnieje sposób, który pozwala na zdystansowanie się do własnych kłopotów życiowych i jest całkiem niezłą metodą na, przynajmniej chwilowe, poprawienie sobie humoru. A czasem nawet pozwala znaleźć rozwiązanie problematycznej sytuacji, która wydawała się sytuacją bez wyjścia. 

Czego nam zatem potrzeba do odniesienia zwycięstwa nad chandrą? Długopisu lub ołówka i kawałka kartki, najlepiej w kratkę.

długopis i kartka w kratkę

Od razu zaznaczę, że przedstawiony poniżej sposób na chandrę nie jest moim dziełem, lecz metodą, którą często stosowała śp. Joanna Chmielewska, uwielbiana przeze mnie autorka kryminałów, na książkach której praktycznie się wychowałam. W chwili totalnego zwątpienia postanowiłam kiedyś skorzystać z proponowanej przez nią "sztuczki" i przyznaję, że poczułam się lepiej.

No dobrze, ale na czym ten trick polega? Na kartce rysujemy sobie dwie kolumny - w lewej wpisując to wszystko, co nas gnębi, męczy i spać po nocach nie daje. W prawej - sposoby zaradzenia nieszczęściom znajdującym się w kolumnie numer jeden. Po rozpisaniu całości, tworzymy jeszcze tylko jeden "wiersz" w tak powstałej tabelce i tam umieszczamy wnioski lub bilans. Warto przy okazji tworzenia wpisów w kolumnie prawej, beztrosko podejść do tematu - ośmieszyć problem, jeśli nie mamy żadnego pomysłu na jego sensowne rozwiązanie, zażartować sobie z niego, wrzucić jakiś komentarz ni w pięć w ni w jedenaście - grunt, żeby po spojrzeniu na wykonane dzieło, poczuć się choć odrobinę rozweselonym.

W praktyce wyglądać to może tak (poniżej prezentuję swoją własną rozpiską sprzed kilku dni):

Nie mam pieniędzy! To poszukam dodatkowej pracy. Raz się udało, to czemu teraz ma się nie udać? Zawracanie głowy...
Siostra w szpitalu!!! Znaczy, że w dobrych rękach i wyjdzie z niego zdrowa i piękna jak młoda bogini.
Kot chory!!! Dostał zastrzyki, czuje się lepiej. W razie pogorszenia stanu zdrowia, pojadę z nim raz jeszcze do weterynarza (szczęśliwie zawód ten nadal jest wykonywany i nie grozi mu rychłe wymarcie, więc nie ma co załamywać rąk).
Babka, która sprzedała mi samochód, dołączyła popękane opony zimowe i musiałam kupić nowe za ciężkie pieniądze. No to kupiłam i cześć. Starczą na jakieś pięć lat.
Apatia mnie męczy. O święci pańscy!
Zaraz Boże Narodzenie, a jeszcze nie umyłam okien. To umyję.
Znowu palę więcej papierosów... Rak się na pewno cieszy.
Nie wyrabiam z obowiązkami. To sobie zacznę inaczej planować dzień, żeby się wyrobić.
Od dwóch miesięcy nie napisałam obiecanego skryptu... To napiszę.




WNIOSKI: Mniej narzekania, więcej działania, do cholery ciężkiej!!!

No i proszę. Sprawy poniekąd ogarnięte, a humor nieco lepszy. I nawet wnioski udało się w miarę sensowne wyciągnąć!

Generalnie polecam ten sposób każdemu, komu problemy piętrzą się na głowie. Rozpisanie ich, ośmieszenie, poszukanie metod zaradzenia kłopotom, pozwala trochę tę zawaloną nieszczęściami głowę odciążyć i przynajmniej na chwilę złapać oddech. Jeśli macie ochotę - spróbujcie. I dajcie znać, jak Wam poszło ;)

1 komentarz:

  1. Przydał się nam ten artykuł, bo depresja to choroba cywilizacyjna, która wyniszcza ludzkość. Najlepsze jest to, że akurat w przypadku tej choroby to można śmiało tu parafrazować: "Ludzie ludziom zgotowali ten los".
    Pewno wyda się to Ci głupie, ale w dziedzinie materaców trwają usilne badania, jak wpłynąć materacem na te stany. Częściowo jest to już zrobione, poprzez zastosowanie naturalnych środków jak np. olejki lawendowe. Teraz z tego co wiem, to trwają badania nad jakimiś pokrowcami do materaców, które będą też oddziałowywać na psyche człowieka, ale szczegółów nie chcą jeszcze ujawnić. Podobno w marcu na Targach w Poznaniu zostanie to ujawnione.

    Wykorzystam też sytuację i podlinkuję się do naszego bloga, gdzie walczymy ze stereotypami www.doria24.blox.pl Może się to komuś przyda na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń