Szukaj na tym blogu

sobota, 14 listopada 2015

Leki przeciwbólowe mogą uzależnić

Słyszałam o tym, owszem, obiła mi się o uszy nawet teoria iście spiskowa, że do najpopularniejszych leków uśmierzających ból, dodawane są celowo substancje uzależniające. Ile w tym rzeczywistych działań koncernów farmaceutycznych - nie wiem, ale dziś odkryłam ziarno prawdy w całej tej historii.

lek przeciwbólowy rozpuszczlny


Kiedyś czytałam ulotki, od jakiegoś czasu kompletnie mnie to nie zajmuje. Postanowiłam zaufać lekarzom i grzecznie biorę to, co jest mi przepisywane. Z drugiej strony, z uwagi na bóle głowy, które od czasu potężnego kopa, jakim wywaliłam ze swojego życia Zolpic (traktowany nie jako lek, ale "uprzyjemniacz" lub "ogłupiacz"), ratuję się lekami z apteki. Przeciwbólowymi. Żaden ipubrofen w grę nie wchodzi, bo gryzie się z tym, co biorę na depresję. Psychiatra westchnęła i stwierdziła, że pozostaje mi tylko paracetamol, w dowolnej postaci. No, dobre i to. Po Solpadeine faktycznie bóle głowy ustępowały (przynajmniej na kilka godzin), skutków ubocznych nie odnotowałam, aż tu na mnie spadła wieść, że lek ten zawiera kodeinę. Pozwolę sobie przytoczyć za Wikipedią:

Kodeina, metylomorfina (łac. Codeinum) – organiczny związek chemiczny z grupy alkaloidów fenantrenowych, wchodzący w skład opium (...).  Jest metylową pochodną morfiny, z niej chemicznie otrzymywaną, i wykazuje podobne działanie. Znosi odczuwanie bólu (w większych dawkach całkowicie), wywołuje euforię, senność, błogą apatię, wprowadza w stan niewrażliwości na przykre doznania, spowalnia perystaltykę żołądka i jelit, powoduje zanik odczuwania głodu.

I jeszcze:

Kodeina wywołuje uzależnienie zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Uzależnienie psychiczne rozwija się bardzo szybko, najczęściej w ciągu kilku lub kilkunastu dni w związku z chęcią przeżywaniu stanu, jaki daje kodeina. Uzależnienie fizyczne rozwija się w okresie około 6–12 miesięcy, po którym jej odstawienie powoduje typowe objawy zespołu abstynencyjnego: drażliwość, brak chęci do działania, problemy ze snem, bóle głowy i silną potrzebę zażycia narkotyku.

Rzuciłam okiem na opakowanie Solpadeiny, które mam pod ręką i którą stosuję, gdy ból jest już nie do wytrzymania, no i proszę - w jednej tabletce rozpuszczalnej znajduje się 8 mg fosforanu kodeiny. Po uważniejszym wczytaniu zauważyłam, że owszem, na opakowaniu znajduje się ostrzeżenie o uzależnieniu od tego specyfiku. Ale na Boga, taki lek może w aptece kupić każde dziecko! A i nie każdy dorosły, zwłaszcza w stanie silnego bólu, nie zasiada przecież w fotelu, by w skupieniu oddać się lekturze ulotki leku, tylko chwyta za szklankę z rozpuszczoną tabletką i czeka odpuszczenia bólu niczym zmiłowania Pańskiego. Lekarze i farmaceuci chyba wiedzą, co przepisują i sprzedają, może by więc rozwiązać problem wypisywaniem recept na takie preparaty? Chyba, że i w reszcie przeciwbólowych są substancje szkodliwe i uzależniające i wówczas mielibyśmy chaos, bo z każdym bólem głowy, nadwyrężonym mięśniem, bólami kręgosłupa itd. należałoby pędzić do lekarza po receptę. No, ktoś by się na tym z pewnością wzbogacił, ale co z resztą? Chyba zaczynam za bardzo zbliżać się do polityki, więc może zakończę ten fragment wywodu.

Wracając zatem do sedna. Pokopałam trochę głębiej, no i dowiedziałam się, że używanie Solpadeiny (podkreślam: stosowanej długotrwale, z wypięciem się na wskazania i ostrzeżenia zawarte w ulotce), może prowadzić do:
  • nasilenia stanów depresyjnych;
  • w łączeniu z lekami uspokajającymi i nasennymi, może nasilać ich działanie na ośrodkowy układ nerwowy.
  • wymiotów;
  • wysypki skórnej;
  • polekowego zapalenia wątroby (przy codziennym stosowaniu dawek przekraczających maksymalne, po paru latach).
Solpadeinę uważam za lek skuteczny, bo faktycznie potrafi poradzić sobie z moimi silnymi bólami głowy, ale pchanie się w kolejne uzależnienie, to nie jest szczyt moich marzeń. Chcąc nie chcąc muszę zatem wybrać się do sklepu, tfu, do apteki i uważnie przestudiować informacje znajdujące się na opakowaniach leków zawierających paracetamol. Może znajdę choć jeden, który można stosować dłużej niż 3 dni (uprzejmie przypominam, że organizm na odstawienie Zolpica zareagował serwując mi między innymi właśnie bóle głowy, utrudniające jakiekolwiek funkcjonowanie). Jeśli uda mi się znaleźć lek względnie bezpieczny, na pewno Was o tym poinformuję.

A Solpadeine? Spokojnie stosujcie, ale wyłącznie w sytuacjach kryzysowych. Jedna tabletka na dobę i ból odpuści. Przy nasilonych bólach, utrzymujących się dłużej, lepiej skonsultujcie sprawę z lekarzem. Bo jeśli nawet na opakowaniu producent przestrzega przed stosowaniem dłużej niż 3 dni, uzależnienie może rozkwitnąć w tempie naprawdę szybkim. A na to szkoda zdrowia.

2 komentarze:

  1. Byłam uzależniona od kodeiny. Nikomu tego nie życzę, ale na pewno nie jestem w stanie nikogo przed tym ustrzec. Ja tez nikogo nie słuchałam. A skończyło się na terapii w ośrodku Wsparcie w Koszalinie. Mi się udało, bo trafiłam na wspaniałe osoby, które pomogły mi w walce z uzależnieniem. Terapia dała mi siłe, by zmienić swoje życie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej mogą i gdyby nie odwyk w Ośrodku Koninki w Porębie Wielkiej, pewnie do tej pory bym się z tym nie uporała. Na szczęście zawsze mogłam liczyć na swoich bliskich, którzy pomogli mi znaleźć ośrodek odpowiedni dla mnie. Dzięki temu mam to już za sobą.

    OdpowiedzUsuń